Gminy i przewoźnicy komunalni mogą mieć poważny problem. Autobusowy in house zjedzie z utartej trasy?

Przystanek autobusowy
Istnieje jednak duże ryzyko, że trzeba będzie zawrzeć nowe umowy, już w formie koncesji albo skorzystać z przepisów o zamówieniach publicznych. A to dużo mniej korzystne dla przewoźników autobusowych, którzy będą sami musieli zadbać o rentowność tych przedsięwzięć.ShutterStock
18 lipca 2019

Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej ostrzega: gminy i przewoźnicy komunalni mogą mieć bardzo poważny problem. TSUE kwestionuje zamówienia bezpośrednie w transporcie zbiorowym. W grę wchodzić może nieuprawniona pomoc publiczna.

Wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE z 21 marca 2019 r. (C266/17) i z 8 maja 2019 r. (C253/18) dotyczące Niemiec zaniepokoiły organizacje przewoźników i ekspertów. Wynika z nich bowiem, że mogli kontraktować usługi komunikacji autobusowej na niewłaściwych podstawach. Robili to, omijając zamówienia publiczne, a powołując się na rozporządzenie WE 1370/2007 i polską ustawę o publicznym transporcie zbiorowym (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2016 ze zm.). Według nich przepisy te pozwalały na zawieranie umów z własnymi przewoźnikami bezpośrednio, bez procedury koncesyjnej. Tymczasem TSUE uznał, że rozporządzenie można stosować, ale tylko i wyłącznie do umów o koncesje na usługi. A w Polsce ok. 90 proc. kontraktów wygląda zupełnie inaczej. Są to umowy brutto, z płatnością za każdy wykonany wozokilometr, gdzie ryzyko finansowe działalności spółki ponosi samorząd, a nie ona sama, jak to jest w koncesji.

Pozostało 55% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.