Lokalne prawo. Pełne błędów i absurdów

prawo
​Okazuje się, że lokalne prawo może być również elementem walki z politycznymi przeciwnikami. ShutterStock
18 września 2014

Samorządy zbyt często przekraczają swoje kompetencje próbując regulować kolejne sfery życia mieszkańców. W gminnych i powiatowych uchwałach znajdziemy zapisy o tym, jak ubierać się na plaży, kto może wchodzić do miejskiego parku, a także na jakich zasadach spuszczać psa ze smyczy na swojej posesji. Gdyby nie wojewodowie, którzy badają legalność tego typu aktów, bylibyśmy zalewani absurdalnym prawem.

​Latem tego roku na turystów i mieszkańców nadmorskiego Darłowa padł blady strach. Tamtejsi radni podjęli bowiem uchwałę, w której ustalili zasady korzystania z plaży. Zapisali w niej, że goście korzystający z uroków morza mają obowiązek noszenia strojów kąpielowych. Jednak zanim turyści dostosowali się do nowych przepisów, wojewodazachodniopomorski unieważnił uchwałę (rozstrzygnięcie nadzorcze z 10 czerwca 2014 r., nr NK.3.4131.204.2014.AB). Stwierdził, że narzucanie określonego stylu ubierania się zbyt głęboko wkracza w sferę wolności przysługującej każdemu człowiekowi.

Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.