Zlikwidujmy szkoły, bo drogie. Obetnijmy pieniądze na kulturę, bo czekają inwestycje. Samorządowcy tak bardzo uwierzyli, że mają być sprawnymi menedżerami, iż zapomnieli, co jest ich głównym zadaniem – troska o jakość życia mieszkańców.
Uwolnijmy na chwilę wyobraźnię. Rząd forsuje, Sejm uchwala, a prezydent podpisuje likwidację Karty nauczyciela. Samorządy, do tej pory tłamszone ustawowymi ograniczeniami, mają wolną rękę w zarządzaniu oświatą. Nie ma absurdalnego 18-godzinnego pensum, a wysokość płac od tej chwili ustala pracodawca. Publicyści i eksperci, którzy uważają kartę za hamulec rozwoju edukacji, która tłamsi niezależność samorządów, oddychają z ulgą, bo oto pada jeden z ostatnich bastionów socjalizmu. Precz z przywilejami, takie same zasady dla wszystkich. Jeszcze tylko rolnicy, górnicy, policjanci i żołnierze, i w końcu będzie w Polsce sprawiedliwie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.