Urzędnicy spierają się, kto jest odpowiedzialny za urządzenia chroniące tereny przed zalaniem. Naczelny Sąd Administracyjny również umywa ręce i twierdzi, że nie jest właściwy do rozstrzygania takich sporów. Tymczasem niechciane wały niszczeją. Problem wróci, gdy pojawi się powódź.
Konflikt między starostą ostrowskim a marszałkiem województwa mazowieckiego pojawił się w momencie, gdy koleje państwowe zrezygnowały z użytkowania wieczystego działek, którymi przebiega wał przy jednej z rzek. Tereny te wróciły do Skarbu Państwa. Starosta ostrowski wniósł więc do sądu administracyjnego o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między nim a samorządem wojewódzkim. Chciał, aby ten ustalił, kto jest odpowiedzialny za utrzymanie wału przeciwpowodziowego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.