Absurdalne problemy samorządów: Ile prawa, a ile zdrowego rozsądku

prawo
Na szczeblu lokalnym pojawiają się co jakiś czas tendencje do nadregulacji ShutterStock
13 lipca 2016

PROBLEM: Jak głośno ma szumieć fontanna, o której godzinie może piać kogut i czy rozwieszania prania na zewnątrz należy zakazać? Także na takie pytania muszą czasem odpowiedzieć lokalne władze. Czy ewentualne kontrowersje wynikają z nadmiaru miejscowych regulacji, czy raczej z niezrozumienia prawa przez mieszkańców i nadużywania go do własnych, partykularnych celów? A może to straż miejska lub policja przesadzają, karząc w zbyt wielu sytuacjach? Gdzie są granice między prawem a absurdem? Eksperci twierdzą, że nie ma żadnego aktu dotyczącego racjonalnego tworzenia prawa. Zatem złotym środkiem może być tylko zdrowy rozsądek. Nie zawsze jednak go starcza, więc śmiesznych sytuacji nie brakuje.

2605028-maciej-kielbus-partner-w-kancelarii.jpg
Maciej Kiełbus partner w kancelarii prawnej Dr Krystian Ziemski
Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.