PRL minął, lecz socjalistyczna woń pokazowych inwestycji wciąż snuje się od Tatr po Bałtyk. W pogoni za blichtrem czy to sołtys, czy minister wznoszą monumentalne pomniki dokonań, których ekonomiczny sens nie ma znaczenia, byle wzbudzały podziw
Neo Seoul, Korea, rok 2144. Genetycznie zmodyfikowane klony ludzi – fabrykanci – sprowadzone do roli pozbawionych praw niewolników, wykonują uciążliwe prace, które są ich jedynym celem istnienia – są górnikami w kopalniach uranu, sprzątają, usługują, są dawcami organów – wszystko po to, by uprzywilejowana część społeczeństwa mogła w komfortowych warunkach wydawać pieniądze w gigantycznych galeriach handlowych. Nieustanna konsumpcja to obowiązek, bo prawo określa limity wydatków, poniżej których nikomu nie wolno zejść. Oszczędzanie to przestępstwo, zagrażające korpopaństwu. Pozbywanie się pieniędzy ułatwiają wszechobecne reklamy, umieszczane nawet na skrzydłach motyli czy wyświetlane na tarczy księżyca. Przerażająca wizja świata zdominowanego przez konsumpcjonizm, którą opisuje w swojej epopei „Atlas chmur” brytyjski pisarz David Mitchell, to przyszłość, która już się zaczęła.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.