Porządkowanie rynku odpadowego w wykonaniu resortu środowiska może prowadzić do nadużyć w gminach i arbitralnie dzielić mieszkańców. Po zmianach jedni niesłusznie zapłacą więcej od drugich.
Najnowsze pomysły Ministerstwa Środowiska, które chce zerwać z fikcją segregacji śmieci w gminach, uszczelnić kulejący recykling i zbliżyć nas do unijnych wymogów, są w ogniu krytyki, od kiedy tylko przedstawiono je opinii publicznej. Ostatnio strzały padają jednak nie tylko ze strony samych zainteresowanych – czyli gmin i firm z branży – dla których zaproponowane regulacje oznaczają rewolucję w zarządzaniu odpadami. Do grona krytyków projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2018 r. poz. 1454 ze zm.) dołączyło bowiem Ministerstwo Finansów, a także Rada Legislacyjna przy premierze.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)