Płatne parkowanie: Gminy pomalują nam świat na biało i na niebiesko

Parking
Wyznaczanie SPP w centrach miast jest jednym ze sposobów ograniczania emisji spalin i walki z korkami.ShutterStock
25 maja 2016

Jak znakować strefy płatnego parkowania? Albo pstrokacizna na ulicach, albo dziura w miejskiej kasie.

Dla lokalnych władz wpływy z opłat parkingowych to pokaźny zastrzyk gotówki. W ubiegłym roku Warszawa zarobiła aż 83 mln zł (na tę sumę składają się m.in. opłaty w parkomatach, abonamenty, opłaty SMS czy nałożone kary), Kraków – 47,6 mln zł, a Poznań – ponad 20 mln zł. Sęk w tym, że pieniądze mogłyby być jeszcze większe, gdyby nie spryt kierowców, którzy w strefach płatnego parkowania (SPP) wyszukują miejsc, gdzie nie sposób ich ukarać, gdy nie zapłacą. Wystarczy, że znajdą sobie miejsce, gdzie nie ma zakazu postoju czy parkowania i jednocześnie brakuje oznakowania parkingowego. W takiej sytuacji nałożenie na nich kary może być niezgodne z prawem.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.