Rosyjskie ataki coraz bliżej Polski. Ekspert ostrzega przed nowym etapem rosyjskiej eskalacji

Rosyjski dron uderzył w pociąg jadący do Warszawy. Do ataku doszło 2 km od granicy
Rosyjski dron uderzył w pociąg jadący do Warszawy. Do ataku doszło 2 km od granicyShutterstock
dzisiaj, 09:35

Rosyjskie ataki przeprowadzone 13 września w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy zwiększyły obawy o dalszą eskalację wojny i możliwość prowokacji wymierzonych w państwa NATO. Były ambasador Polski w Ukrainie Jan Piekło ocenia, że Moskwa może przygotowywać kolejne działania, a jednym z elementów rosyjskiej strategii może być wykorzystanie terytorium Białorusi.

Rosyjskie uderzenia na zachodzie Ukrainy przestały być dla Polski wyłącznie wydarzeniami rozgrywającymi się po drugiej stronie granicy. W niedzielę 13 września jeden z bezzałogowców uderzył w ciężarówkę znajdującą się w rejonie przejścia Jagodyn–Dorohusk, około kilometra od terytorium Polski. Ataki objęły także ukraińską infrastrukturę kolejową wykorzystywaną na trasach prowadzących w kierunku Polski.

Według Reutersa Rosja przyznała się do uderzeń w infrastrukturę w tym rejonie, twierdząc, że była ona wykorzystywana do transportu europejskich ładunków wojskowych. Taka argumentacja Moskwy ma szczególne znaczenie z punktu widzenia Polski, ponieważ szlaki komunikacyjne prowadzące przez polsko-ukraińską granicę są jednym z najważniejszych elementów systemu dostaw dla Ukrainy.

Jan Piekło: Rosja może przygotowywać eskalację

Były ambasador Polski w Ukrainie Jan Piekło ocenił w Polsat News, że ostatnich wydarzeń nie należy analizować jako pojedynczego incydentu. Jego zdaniem istnieje realne ryzyko, że Kreml przygotowuje szerszą eskalację wobec Zachodu.

Piekło zwrócił uwagę, że miejsce niedzielnych ataków znajduje się również stosunkowo blisko Białorusi. W jego ocenie może to mieć znaczenie w kontekście przyszłych rosyjskich działań i ewentualnego włączenia terytorium białoruskiego do kolejnej fazy presji na NATO oraz Unię Europejską.

Były dyplomata zastrzegł, że nie oznacza to przesądzenia takiego scenariusza. Jego zdaniem ryzyko należy jednak traktować poważnie, szczególnie w sytuacji, gdy Rosja stopniowo przenosi część ataków na obszary Ukrainy położone tuż przy granicach państw Sojuszu.

Obawy o wykorzystanie Białorusi nie pojawiły się dopiero po atakach z 13 września. Reuters informował już w maju, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegał przed rosyjskimi planami głębszego zaangażowania Białorusi w konflikt oraz analizowaniem przez Moskwę możliwości działań skierowanych przeciwko państwu NATO z wykorzystaniem jej terytorium.

CIA w Moskwie i pytania o rosyjskie plany

Jan Piekło zwrócił także uwagę na niedawną wizytę dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie. Reuters informował w ubiegłym tygodniu, że szef amerykańskiego wywiadu spotkał się z przedstawicielami rosyjskich służb. Rozmowy odbywały się w okresie wzmożonych kontaktów Waszyngtonu z Moskwą dotyczących wojny w Ukrainie.

Zdaniem byłego ambasadora nie wiadomo publicznie, jakie informacje amerykańska administracja uzyskała przed wizytą Ratcliffe’a ani co zostało później przekazane sojusznikom. Piekło porównał jednak obecną sytuację do okresu poprzedzającego pełnoskalową rosyjską inwazję z lutego 2022 roku. Wtedy amerykański wywiad przez wiele tygodni ostrzegał, że Rosja rzeczywiście przygotowuje uderzenie.

Obecne sygnały nie oznaczają, że historia musi się powtórzyć według tego samego scenariusza. Zwiększają jednak znaczenie informacji wywiadowczych o możliwości kolejnych rosyjskich prowokacji na granicach Ukrainy z państwami europejskimi.

Reuters wskazywał ponadto, że w Waszyngtonie rozważano zwiększenie roli Ratcliffe’a w kontaktach dotyczących wojny Rosji z Ukrainą. Informacje o zmianie jego formalnej pozycji w negocjacjach zostały jednak zakwestionowane przez rzeczniczkę CIA.

Rosyjskie drony kilometr od Polski

Niedzielne wydarzenia miały kilka elementów, które wywołały reakcję władz w Warszawie. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że jeden z rosyjskich dronów uderzył około kilometra od granicy Polski. Polska obrona powietrzna pozostawała w gotowości.

Dźwięk eksplozji słyszeli również mieszkańcy terenów przygranicznych. W rejonie Dorohuska uruchamiane były syreny alarmowe. Samo przejście graniczne zostało czasowo dotknięte skutkami rosyjskiego uderzenia po stronie ukraińskiej.

Drugim celem była infrastruktura kolejowa. Associated Press podała, że rosyjski dron zaatakował pociąg w pobliżu stacji Jagodyn krótko po przejeździe specjalnego składu, którym podróżowali m.in. były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson i były premier Szwecji Carl Bildt. W okolicy znajdował się także pociąg, którym podróżował były dyrektor CIA David Petraeus.

Ukraińskie koleje nie wykluczyły, że celem mógł być skład przewożący zagranicznych polityków i ekspertów. Nie przedstawiono jednak dowodów pozwalających jednoznacznie potwierdzić taki scenariusz. W ataku nie było ofiar.

Rosja uderza w logistykę prowadzącą z Polski

Rosyjskie ministerstwo obrony utrzymywało, że ataki były wymierzone w obiekty związane z transportem wojskowym. Niezależnie od rosyjskich deklaracji konsekwencją jest przesunięcie uderzeń w kierunku infrastruktury znajdującej się bardzo blisko terytorium NATO.

Polska od początku pełnoskalowej wojny jest jednym z głównych hubów logistycznych dla Ukrainy. Przez polskie terytorium prowadzą szlaki wykorzystywane zarówno do przewozu pomocy humanitarnej, jak i dostaw sprzętu wojskowego przekazywanego Kijowowi przez państwa zachodnie.

To właśnie ten element Jan Piekło wskazał jako jeden z powodów, dla których Polska może znaleźć się w centrum rosyjskich prowokacji. Były ambasador ocenił, że trudno obecnie przesądzić, czy kolejne działania Moskwy będą skoncentrowane na Polsce, czy na państwach bałtyckich. Położenie Polski i jej znaczenie logistyczne zwiększają jednak ryzyko.

Specjalna odprawa po rosyjskich atakach

Po niedzielnych wydarzeniach premier Donald Tusk zwołał specjalną odprawę w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa z udziałem przedstawicieli resortów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i służb.

Szef rządu ocenił po spotkaniu, że eskalacja ze strony Rosji stała się faktem, a jej przykłady pojawiają się coraz bliżej polskich granic. Wskazywał jednocześnie, że Polska musi brać pod uwagę także najbardziej niebezpieczne scenariusze rozwoju sytuacji w kolejnych tygodniach i miesiącach.

O wydarzeniach był na bieżąco informowany również prezydent Karol Nawrocki poprzez Dyżurną Służbę Operacyjną Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Rosyjskie prowokacje na wschodniej flance NATO

Ataki pod Dorohuskiem wpisują się w szerszy problem bezpieczeństwa państw wschodniej flanki NATO. Polska i państwa bałtyckie już wcześniej wzmacniały ochronę infrastruktury krytycznej w związku z obawami dotyczącymi rosyjskich operacji sabotażowych i hybrydowych.

Reuters informował w sierpniu, że Polska oraz kraje bałtyckie zwiększały zabezpieczenia m.in. elektrowni, zapór i infrastruktury gazowej. Zachodnie służby wskazywały na możliwość działań prowadzonych przez Rosję poniżej progu otwartego konfliktu z NATO.

We wrześniu Reuters opisał także udaremnioną operację rosyjskich struktur wojskowych dotyczącą infrastruktury podmorskiej w rejonie Svalbardu. Według zachodnich ocen podobne operacje mogą służyć zarówno przygotowaniu potencjalnego sabotażu, jak i badaniu reakcji państw NATO.

W tym kontekście uderzenia pod polską granicą nie przesądzają jeszcze o przygotowaniach Rosji do bezpośredniego ataku na Sojusz. Pokazują jednak, że Moskwa jest gotowa prowadzić działania militarne coraz bliżej terytorium państw NATO i infrastruktury kluczowej dla współpracy Ukrainy z Zachodem.

Źródła:

  • Polsat News, 13 września 2026 r., relacja ze specjalnej odprawy w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa i wypowiedzi Donalda Tuska.
  • Reuters, 13 września 2026 r., informacje o rosyjskim ataku w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk–Jagodzin.
  • Reuters, 10 września 2026 r., informacje o przewidywanym zagrożeniu dla ukraińskich przejść granicznych i szlaków prowadzących w stronę Polski.
  • Reuters, 12 września 2026 r., dane dotyczące skali rosyjskich ataków na Ukrainę i wykorzystania bezzałogowców.
  • Interia, 13 września 2026 r., relacja z odprawy w RCB oraz informacje Straży Granicznej i Dowództwa Operacyjnego RSZ.
  • Onet, 13 września 2026 r., wypowiedź Donalda Tuska dotycząca niepotwierdzonych doniesień o ataku na lokomotywę pociągu Kijów–Warszawa oraz kolumnę ciężarówek.
  • Radio Białystok/PAP, 13 września 2026 r., informacje dotyczące eskalacji rosyjskich działań i wykorzystania dronów odrzutowych.
Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.