Szkolne programy przygotowali tajni eksperci

szkoła
Na liście płac ekspertów zatrudnionych do pisania nowych podstaw programowych jest 170 osób.ShutterStock
25 stycznia 2017

825 tys. zł wydał resort edukacji na projekty podstaw programowych. I nie chce zdradzić, kto nad nimi pracował. A do dokumentów jest wiele uwag.

Na liście płac ekspertów zatrudnionych do pisania nowych podstaw programowych jest 170 osób. Łącznie ich praca kosztowała MEN 875 tys. zł. Została oceniona bardzo różnie – od 500 do nawet 10 tys. zł. Kim byli eksperci? Jakie były kryteria ich zatrudniania i wyceny pracy? Kto i na jakich zasadach prowadził rekrutację? Tego resort nie ujawnia. Na pytania dostaliśmy jedynie ogólnikową odpowiedź: – Przy wyborze ekspertów brane były pod uwagę osoby reprezentujące wysoki poziom merytoryczny w zakresie dyscypliny wiedzy, która stanowi bazę danego przedmiotu, jak również bardzo dobrze znające praktykę szkolną lub egzaminacyjną – tłumaczy rzeczniczka MEN Anna Ostrowska. I dodaje, że w każdym z zespołów zatrudnieni są nauczyciele, egzaminatorzy, akademicy. W każdym pracuje od kilku do kilkunastu osób, ale resort opublikował jedynie nazwiska liderów. Wśród nich znaleźli się m.in.: dr hab. Andrzej Waśko, prezydencki koordynator wdrażania reformy (podstawa do języka polskiego), dr Marcin Smolik, szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (podstawa do języka angielskiego) i Dorota Dziamska z fundacji Rzecznik Praw Rodziców (podstawa do wychowania przedszkolnego i wczesnoszkolnego).

Pozostało 62% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.