Autopromocja

Reforma szkolnictwa zawodowego miała odpowiedzieć na wyzwania rynku. Na razie plan ten pozostaje na papierze

30 września 2013

Rok szkolny 2012/2013 był pierwszym rokiem reformy szkolnictwa zawodowego. Najistotniejszą zmianą jest odejście od kształcenia w konkretnym zawodzie na rzecz takiego nauczania, by w jego wyniku uczeń zdobywał kwalifikacje konieczne do wykonywania danego zawodu (jedną, dwie lub trzy – ich liczba jest zależna od złożoności zawodu).

. Zdobycie każdej kwalifikacji zostanie potwierdzone egzaminem i w rezultacie złoży się na konkretne uprawnienia zawodowe. Po zdobyciu wszystkich kwalifikacji wymaganych w danym zawodzie uczeń dostanie dyplom potwierdzający to. Nauka odbywa się w blisko 200 zawodach, które potwierdzą 252 kwalifikacje. Pociąga to za sobą zmianę egzaminów zawodowych, które teraz nie będą przeprowadzane po zakończeniu nauki w szkole, lecz na różnych etapach edukacji.

Nauczyciele wymieniają konkretne, nierozwiązane przez reformę problemy. Obok braku poprawy wizerunku szkolnictwa to brak podręczników do nowej podstawy programowej, brak repetytoriów przygotowawczych do egzaminów, pracownie nie dostosowane do nowych egzaminów (w każdej powinno znajdować się góra sześciu uczniów), pracodawcy nieświadomi zakresu nowych dyplomów zawodowych. – W starej podstawie mogłem w czwartej klasie wysłać uczniów na praktyki z konkretnej specjalizacji. I ci młodzi ludzie, kończąc szkołę, mieli może ogólny dyplom elektryka, ale z konkretnym wyspecjalizowaniem, np. w pracy w energetyce czy budowlance. Teraz nie ma takiej możliwości, bo nowa podstawa nie daje czasu na takie praktyki – dodaje dyrektor Deręgowski.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.