Można zaskarżyć bezczynność dziekana, który ociąga się z wydaniem decyzji

Studia
StudiaShutterStock
18 sierpnia 2015

W lutym 2015 r. złożyłam w dziekanacie studiów stacjonarnych pisemną rezygnację z dalszego kształcenia, na co mam pokwitowanie. W marcu dostarczyłam wypełnioną kartę obiegową wraz ze wszystkimi niezbędnymi pieczątkami i podpisami, która potwierdza rozliczenie się z uczelnią. Niestety, do tej pory dziekan nie wydał decyzji o skreśleniu mnie z listy studentów, mimo że kilkakrotnie przypominałam się w tej sprawie w dziekanacie. Co mam zrobić, by wyegzekwować decyzję – pyta pani Ewelina.

Przede wszystkim pani Ewelinie należą się słowa uznania za zapobiegliwość. Otóż odchodząc z uczelni, należy zadbać, by dopełnić wszystkich formalności z tym związanych. Dzięki temu będziemy mieli pewność, że jesteśmy rozliczeni ze szkołą wyższą, w tym również w kwestiach finansowych. Pozwoli to w przyszłości uniknąć nieprzyjemności związanych z dochodzeniem przez uczelnię zaległości od byłego studenta. Sporo jest bowiem osób, które porzucają studia bez słowa wyjaśnienia. Tymczasem samo zaprzestanie uczęszczania na zajęcia nie oznacza, że przestaliśmy być studentami. A to uprawnia uczelnię do naliczania żakowi opłat związanych ze studiami. Momentem zerwania więzów z uczelnią jest dopiero uzyskanie przez odchodzącego studenta od władz wydziału decyzji o skreśleniu z listy studentów. Jest to zrozumiała ścieżka, gdyż przyjęcie na studia również odbywa się w drodze decyzji administracyjnej.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.