Magister umarł. Czas na zawodówki

Pracownicy po szkołach zawodowych
Pracownicy po szkołach zawodowychDGP
2 września 2013

Rozpoczynamy cykl poświęcony kształceniu zawodowemu. Po latach promowania wykształcenia wyższego czas przemyśleć, jak ma wyglądać model edukacji. I jak kształcić zawodowo, by nie produkować „barbarzyńców specjalizacji”, tylko zdolnych do stałego kształcenia fachowców.

Skrót artykułu

– Mam dwie córki, obie uczą się w gimnazjach, ale już wiemy, że na pewno nie pójdą potem do liceów. Jesteśmy zdecydowani na technika. Jeżeli zechcą, będą mogły po nich pójść na studia, ale będą też już miały konkretny zawód – mówi Dominika Staniewicz, ekspert ds. rynku pracy z Business Centre Club. Jeszcze do niedawna trend był odwrotny. Od początku lat 90. szkolnictwo zawodowe i techniczne popadło w kryzys. Drastycznie spadała liczba uczniów. Samorządom to odpowiadało, bo kształcenie ogólne jest tańsze niż zawodowe.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.