W szkołach brakuje i miejsca w klasach, i nauczycieli. Samorządy muszą odrobić lekcję

Zamknięta szkoła
Nie ma wątpliwości – reformę w dużej mierze sfinansują właśnie powiatyShutterStock
23 sierpnia 2019

Dyrektorzy liceów i techników muszą przygotować dwa toki nauczania i pomieścić w murach swoich placówek aż 730 tys. uczniów. Powód? Podwójny rocznik. Zawirowania są nieuniknione. Trwa walka z czasem i szukanie pedagogów.

Młodzieży będzie niemal dwa razy więcej niż dotychczas. Część to uczniowie, którzy skończyli ósmą klasę po reformie, inni to kończący likwidowane już gimnazjum. Dlatego w ramach tej samej placówki przygotować trzeba dwa odrębne programy nauczania – trzy- i czteroletni, co wymaga dodatkowego nakładu pracy. I choć dyrektorzy nie przeczą, że na ten scenariusz przygotowywali się od dłuższego czasu, to jednak zakończona niedawno rekrutacja pokrzyżowała wcześniej przyjęte założenia. W niektórych placówkach chętnych było więcej niż miejsc i te musiały otworzyć nowe oddziały. Wielu dyrektorów nie kryje, że ulegli presji zarówno samorządów, jak i rodziców oraz uczniów, którzy jak nigdy dotychczas mieli trudność z dostaniem się do szkoły pierwszego wyboru.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.