Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego musi zdecydować, czy zmniejsza liczbę miejsc na studiach, bo jest niż demograficzny, czy chce po prostu wprowadzić powszechną odpłatność za kształcenie.
W kraju, gdzie studiuje 1,4 mln osób, każda propozycja resortu profesor Barbary Kudryckiej jest bardzo uważnie śledzona. Fakt, jej jako jednej z nielicznych ministrów akurat nie brakuje pomysłów na reformę. W ostatnich trzech miesiącach było ich tyle i tak różnych (od możliwości studiowania stacjonarnego dla osób nawet po 50. roku życia po zmiany w prawie naukowców do wynalazków), że to bogactwo może przyprawić o lekki zawrót głowy i zamydlić ogólny obraz. O co chodzi? O poprawę jakości kształcenia? A może o reformę uczelni? Ważny jest student, a może tylko pieniądze?
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)