Mieli być nadzieją polskiej gospodarki, a biedują na uczelniach. Młodzi naukowcy nie mają łatwego życia

szkoła, naukowiec, uczelnia, student
Oprócz sytuacji materialnej, pochodzenia i pozycji w akademickiej hierarchii, kluczową rolę w miejscu pracy odgrywa płeć.ShutterStock
16 września 2018

To oni mają budować gospodarkę opartą na wiedzy i generować dla Polski pomysły na miarę amerykańskiego iPhone’a, tymczasem państwo zdaje się nie przejmować ich losem. Dziś tak jak w PRL-u młodzi naukowcy ledwie wiążą koniec z końcem, a wiedzę pozyskują, kopiując dane z pirackich serwerów.

Obciąża się ich dydaktyką i pracą administracyjną, bo są najtańsi. O tym, jakie zajęcia będą prowadzić w poniedziałek, dowiadują się z SMS-ów przesyłanych do nich w piątek wieczorem. Ich zarobki są tak niskie, że gdyby nie granty i dorywcze prace, już dawno musieliby opuścić akademię. Los młodych polskich naukowców idealnie pasuje do słów Agnieszki Osieckiej z „Piosenki o okularnikach” napisanej w latach 60.: „Wiążą koniec z końcem za te polskie dwa tysiące”.

Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.