Nauczyciele popierali reformę, teraz chcą odwołać minister Zalewską

Pikieta zorganizowana przez Krajową Sekcję Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie
Pikieta zorganizowana przez Krajową Sekcję Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie.PAP / Marcin Obara
17 września 2018

Czerwona kartka dla Anny Zalewskiej – z takim hasłem przyszli pod MEN nauczyciele z Solidarności. To pozorowany protest – ocenia szef ZNP.

Nauczyciele pikietujący w sobotę przed Ministerstwem Edukacji Narodowej i oflagowane szkoły to elementy protestu oświatowej Solidarności. Związkowi działacze mają dość sposobu, w jaki resort prowadzi reformę edukacji. Chodzi zwłaszcza o pozycję nauczycieli. – Solidarność poparła reformę oświaty, a pani minister w nagrodę za to wydłużyła nam awans zawodowy, obniżyła płace – mówił w czasie demonstracji Ryszard Proksa, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania Solidarności.

Pozostało 87% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.