Dziennik Gazeta Prawana logo

Hadaj: Edukacyjny potworek, edycja II

Marcin Hadaj
Marcin HadajDGP / Wojciech Gorski
9 lutego 2015

Najpóźniej za dwa lata każdy uczeń szkoły publicznej ma mieć zapewniony bezpłatny dostęp do podręczników kształcenia ogólnego. Jak podaje resort edukacji, dzięki decyzji podjętej przez rząd rodzice zaoszczędzą na wydatkach szkolnych rocznie ponad 300 mln zł. Żyć, nie umierać.

Tyle politycznego PR. Teraz prawda. Idea wyposażenia uczniów w podręczniki, których rodzice nie muszą kupować, jest słuszna. Zawsze to ulga w kosztownym rodzicielskim trudzie. Jednak program bezpłatnego podręcznika od początku jest wadliwy. Wielokrotnie pisaliśmy o kłopotach z książkami dla pierwszej klasy. Dzisiaj okazuje się, że rząd nie uczy się na błędach, bo przy projekcie podręcznika gimnazjalnego znowu się gubi i myli. A do tego trudno mu te błędy nie tylko zrozumieć, ale nawet zauważyć.

Pozostało 57% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.