Autopromocja

Zawód nauczyciela zacznie wymierać? Nie ma rotacji kadr

Nauczyciel
Na jeden nauczycielki etat przypada obecnie 150 chętnych.ShutterStock
12 lutego 2013

Brak napływu młodych pracowników może negatywnie wpływać na system oświaty. W szkołach uczy coraz mniej młodych nauczycieli, a rotacja kadr jest niezbędna - pisze "Rzeczpospolita".

Dane dotyczące etatów nauczycielskich, którymi dysponuje resort edukacji, pokazują jak zmienia się liczba pedagogów na poszczególnych stanowiskach. W 2009 roku na łączną liczbę około 519 tys. osób 25 tys. stanowili nauczyciele stażyści, a 100 tys. - nauczyciele kontraktowi. To dwie najmłodsze stażem grupy. W 2010 roku liczba nauczycielskich etatów spadła ogółem o 3 procent do około 504 tys. W dwóch wyszczególnionych grupach odpowiednio o 25 i 15 procent. Jednocześnie rośnie grupa nauczycieli dyplomowanych (najwyższa grupa awansu). Między 2009 a 2011 rokiem zwiększyła się z 235 do 264 tys. zatrudnionych.

Dane z 2012 roku pokazują, że statystyczna polska nauczycielka ma 41,5 roku, a nauczyciel - 42,9 roku. Najstarszy czynny pedagog miał 89 lat i pracował w wymiarze jednej godzin tygodniowo w szkole muzycznej. Najmłodsi mieli po 19 lat - było ich troje.

Na jeden nauczycielki etat przypada obecnie 150 chętnych - przekonuje Wojciech Książek, wiceminister edukacji w rządzie Jerzego Buzka. - To konsekwencja zmian emerytalnych, które wydłużyły czas pracy pedagogów o około 10 lat, a to z kolei zaburzyło naturalny proces wymiany kadr - mówi Książek na łamach "Rzeczpospolitej" i dodaje, że niż demograficzny i mniejsza liczba uczniów sprawia, że nawet pod odejściu nauczyciela na emeryturę na jego miejsce nie przychodzi nowy.

Profesor Aleksander Nalaskowski, dziekan Wydziału Nauk Pedagogicznych UMK w Toruniu, uważa, że taka tendencja doprowadzi do tego, iż zawód nauczyciela zacznie wymierać. - Młodzi nauczyciele powinni "napędzać" ten zawód, starsi pouczać. Gdy zaburza się ten stan rzeczy, pojawiają się frustracje środowiskowe dodaje.

"Młodą" i "starą" kadrę pedagogiczną różni na pewno podejście do uprawnień zawodowych wynikających z Karty nauczyciela.

W grudniu ubiegłego roku opublikowaliśmy wyniki sondażu, który przeprowadził dla nas Instytut Badań Opinii Homo Homini. Wynikało z nich, że ponad 35 proc. młodych nauczycieli i studentów ostatnich lat pedagogiki zgodziłoby się na przedłużenie czasu pracy, a 40 proc. nie protestowałoby przeciwko trudniejszemu dostępowi do otrzymania urlopów dla poratowania zdrowia. Jest jednak kwestia, której nie chcieliby zmieniać: długość wakacji.

Wśród wielu głosów w dyskusji pojawił się również ten należący do Marka Olszewskiego ze Związku Gmin Wiejskich, który przyznał, że młodzi nauczyciele mają trochę inne podejście do pracy, nie odczuwają jej jako powołania i dlatego też należałoby ich obowiązki lepiej doprecyzować. – Brak im poczucia misji tego zawodu. Sama praca jest dla nich dobrem i nie będą się poświęcać ponad to, co jest ich obowiązkiem – mówił wówczas Olszewski. Tłumaczył, że młodzi przede wszystkim cieszą się, że mają pracę. Inne uprawnienia nie są dla nich tak istotne.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.