Wyjazd do sanatorium miał być wspólnym wypoczynkiem, a okazał się logistycznym koszmarem. Kuracjusze w Busku-Zdroju nie mogli uwierzyć w to, co usłyszeli na recepcji: mężowie do jednego pokoju, żony do drugiego. Ta kuriozalna sytuacja wywołała burzę w sieci – dla jednych to sprawiedliwość dziejowa, dla innych uderzenie w bezpieczeństwo schorowanych seniorów. Dlaczego uzdrowiska rozdzielają pary?
Razem, a jednak osobno. Małżeństwa w szoku w Busku-Zdroju
Wielu seniorów traktuje wyjazd na kurację do uzdrowiska na NFZ jako pewnego rodzaju wakacje. Często decydują się zabrać ze sobą małżonka i wybierają pokoje dwuosobowe. Tym większe było zaskoczenie kuracjuszy jednego z ośrodków w Busku-Zdroju, którzy po przyjeździe usłyszeli, że… nie będą mogli zatrzymać się w jednym pokoju - donosi Fakt.
Burza po wpisie kuracjuszki. „Kto powiedział, że małżeństwa muszą być razem?
Sprawę nagłośniła jedna z kuracjuszek, która po przyjeździe z mężem do wspomnianego sanatorium dowiedziała się, że małżeństwo zostanie rozdzielone z powodu braku wolnych miejsc w pokojach dwuosobowych. Trzech mężczyzn zostało ulokowanych w jednym pokoju, a ich żony – w drugim.
Pacjent szybciej otrzyma skierowanie do uzdrowiska
Bez podziałów. Jednolite zasady dla wszystkich
Jej wpis błyskawicznie wywołał dyskusję wśród osób korzystających z leczenia uzdrowiskowego. Głosy były mocno podzielone.
Część komentujących uznała, że wspólny pokój dla małżeństw nie powinien być traktowany jako coś oczywistego. Według nich osoby wyjeżdżające samotnie często trafiają do wieloosobowych pokoi i również muszą zaakceptować warunki przydzielone przez ośrodek. Nie brakowało opinii, że w publicznych sanatoriach wszyscy pacjenci powinni być traktowani identycznie, niezależnie od tego, czy przyjeżdżają z partnerem, czy sami.
To nie wygoda, a kwestia życia? Dramatyczny apel o opiekę nad seniorami
W dyskusji pojawiły się też bardziej empatyczne głosy. Internauci zwracali uwagę, że część seniorów wymaga stałej pomocy bliskiej osoby, a rozdzielenie małżonków może być zwyczajnie problematyczne. Jedna z kobiet napisała, że jej schorowany ojciec bywa zdezorientowany i właśnie dlatego chciałaby, aby podczas wyjazdu mama mogła być cały czas obok niego. Dla takich osób wspólny pokój nie jest wygodą, ale formą wzajemnej opieki.
Puste łóżka i masowe rezygnacje. NFZ ujawnia niepokojące dane
Choć na leczenie uzdrowiskowe często czeka się miesiącami, liczba rezygnacji stale rośnie. Z danych NFZ wynika, że w 2025 roku z sanatorium zrezygnowało ponad 134 tys. osób — wyraźnie więcej niż rok wcześniej.
Fundusz podkreśla, że podobny trend widoczny jest w całym kraju. Najczęstsze powody? Nieodpowiedni termin, lokalizacja ośrodka albo obawy dotyczące standardu pobytu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu