Pan Mateusz zawarł umowę z operatorem telewizji kablowej. Kupił zestaw, na który składał się telefon, internet i rozszerzony nieco pakiet kilkudziesięciu programów telewizyjnych. – Zależało mi na konkretnym doborze kanałów historycznych i przyrodniczych – wyjaśnia czytelnik. Nie minęło jednak pięć miesięcy, jak wybrane przez niego kanały znikły, a zastąpiły je całkiem inne, nawet nie na ten sam temat.
– Gdy zwróciłem się z reklamacją do operatora, usłyszałem, że nie mam racji, bo w umowie była zagwarantowana tylko liczba kanałów, a nie ich konkretne nazwy. A gdy zażądałem rozwiązania umowy, dowiedziałem się, że będę musiał zapłacić karę za zerwanie kontraktu przed terminem. Czy jeśli nie chcę płacić, przez kolejne dwa lata muszę oglądać telewizję, jakiej nie chcę – pyta zdziwiony pan Mateusz
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.