Zdarzało mi się kupować artykuły spożywcze, które nie spełniały moich oczekiwań. Ostatnio były to śliwki w czekoladzie, które po spróbowaniu niewiele miały wspólnego z nazwą. Zamiast czekolady większość stanowiła bliżej nieokreślona masa. Rzeczona śliwka była ledwo wyczuwalna, a czekolada była tylko cienką otoczką. Czy za powód reklamacji wystarczy to, że cukierki mi nie smakowały i dalekie były od spodziewanego zakupu? – pyta pani Wiesława.
Jak najbardziej. Produkty spożywcze można reklamować na podobnych zasadach jak rzeczy ruchome lub nieruchome. Sprzedawca powinien przyjąć reklamację i ją rozpatrzyć. Nie może odesłać klienta do producenta, importera, hurtownika, pośrednika lub zasłaniać się regulaminem sklepu. Klient musi tylko wykazać niezgodność towaru z umową, a więc w przypadku pani Wiesławy to, że śliwki w czekoladzie nie były tym, czym być powinny. Nie miały właściwości, które cechują towar tego rodzaju, bo zamiast śliwki w czekoladzie przeważała masa cukiernicza. Warto także zapoznać się ze spisem składników na opakowaniu. Łatwiej wtedy będzie argumentować swoje roszczenia.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.