Google przegrywa proces i blokuje dostęp do prywatnych zdjęć

kabel, internet
Google zapowiada zaskarżenie wyroku hamburskiego i prezentuje pogląd, że wyszukiwarka jest jedynie platformą, która pokazuje linki do treści, przy czym za owe treści nie odpowiadaShutterStock
3 lutego 2014

Osoba, której dobra osobiste są naruszane przez treści dostępne w zasobach WWW, może oczekiwać od właścicieli internetowych wyszukiwarek zablokowania do nich dostępu


Google został zobowiązany do skutecznego blokowania dostępu do zdjęć, które istotnie naruszają „sferę życia prywatnego, ponieważ pokazują zachowania seksualne” Maxa Mosleya. Tak lapidarnie można streścić wyrok z 24 stycznia 2014 r., który zapadł w Hamburgu. Być może na naszych oczach dokonuje się pełzająca rewolucja kopernikańska, która zmusi właścicieli wyszukiwarek internetowych do wypracowania efektywnego narzędzia do blokowania nielegalnych treści. W rywalizacji pomiędzy prawem do bycia poinformowanym, a prawem do prywatności (do bycia zapomnianym) punkt przewagi zyskało to ostatnie; wpisujące się także w Polsce w konstytucyjnie chronioną autonomię informacji (art. 47 i 51).

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.