Pracuję w niewielkim sklepie spożywczym zatrudniającym kilka osób. Mamy problem ze sprzątaniem, zwłaszcza gdy coś zdarzy się nagle, np. klient stłucze sos lub coś wyleje się na podłogę. Teraz doszło błoto, a zimą dodatkowym problemem będzie naniesiony śnieg. Czy sklep odpowiada np. za ewentualne poślizgnięcie się klienta i złamanie przez niego ręki – pyta pani Ewa
Sklep, czyli podmiot prowadzący działalność gospodarczą, charakteryzującą się powszechną dostępnością do świadczonej przez siebie usługi, powinien zapewnić takie warunki, by klienci mogli bezpiecznie się po nim przemieszczać, bez uszczerbku dla ich zdrowia, życia i mienia. Jeśli dojdzie do wypadku, podstawą odpowiedzialności będzie wina firmy (osoby) prowadzącej sklep, a zwłaszcza brak staranności, na skutek której powstała szkoda. Ale to poszkodowany klient musi ustalić, kto dopuścił się zaniedbań, czyli udowodnić, że pośliznął się w sklepie i zrobił sobie z tego powodu krzywdę. I że doszło do niej na skutek zaniedbania, polegającego na niesprzątnięciu rozlanej w sklepie oliwy lub sosu. Do niego również należy wykazanie wysokości szkody i jej związku z zawinionym działaniem sklepu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.