Ramotowski: Czemu sprzedają nam toksyczny razowiec

18 maja 2015

Na razie pozwy klientów wobec instytucji finansowych są stosunkowo nieliczne. Ale w niedalekiej przyszłości będą ich setki. Potem pewnie tysiące. Nie tylko o kredyty we frankach, ale także o polisolokaty i rozmaite ubezpieczenia. Mimo że lista klauzul niedozwolonych stale się wydłuża, prawo wciąż nie chroni wystarczająco klientów instytucji finansowych.

W języku angielskim w ostatnich latach jednym z częściej używanych słów wśród finansistów jest „misseling”. Dlaczego? Gdyż znakomicie odzwierciedla bardzo częstą relację pomiędzy klientem a bankiem lub ubezpieczycielem. Co więcej, to właśnie na Wyspach narodziły się konstrukcje produktów finansowych oraz sposoby ich sprzedaży, które określono zjawiskiem misseling.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.