Dziennik Gazeta Prawana logo

Lichwy nie wymyśliły parabanki. Istnieje w Polsce od dawna

pieniądze, finanse, oszczędzanie
W ustawie antylichwiarskiej z lutego 2006 r. zapisano, że maksymalna wysokość odsetek kredytu „nie może przekraczać w stosunku rocznym czterokrotności stopy kredytu lombardowego” ustalanego przez NBP.ShutterStock
27 września 2013

Nawet ustanowienie prawa uznającego lichwiarstwo za ciężkie przestępstwo nie chroniło mieszkańców przedwojennej Polski przed tą plagą.

Jan Sznajder, emeryt z Warlubia, który poręczył znajomej pożyczkę na drobne 700 zł, przekonał się na własnej skórze, co oznacza kredyt oprocentowany realnie na 2555 proc. rocznie. Lichwiarz przy pomocy komornika wyegzekwował od swoich klientów już 40 tys. zł, a mieszkania pana Sznajdera nie zagarnął jedynie dlatego, że w ostatniej chwili powstrzymał go sąd. Takich wypadków jest coraz więcej.

Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.