Autopromocja

Wilkowicz: Oszczędny projekt frankowy

Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmy
Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmyDGP / Wojtek Gorski
12 października 2017

W Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie prezydenckiego projektu nowelizacji ustawy o Funduszu Wsparcia Kredytobiorców wprowadzającej mechanizm przewalutowania hipotek na złote. Wiadomo już, że nowa propozycja Andrzeja Dudy ma zastąpić wszystkie dotychczasowe pomysły. Czy zakończy sagę frankowiczów trwającą od stycznia 2015 r., kiedy szwajcarski bank centralny pozwolił na znaczące umocnienie swojej waluty? Są na to duże szanse. Gdyby jednak do tego doszło, wiadomo, że będzie jedna grupa niezadowolonych – frankowicze.


Dlaczego teraz pojawiły się szanse na zamknięcie sprawy i dlaczego to frankowicze będą najmniej zadowoleni? Na oba pytania jest jedna odpowiedź: bo nowy projekt jest najmniej kosztowny. Przewidziano w nim stworzenie w ramach FWK Funduszu Restrukturyzacji, na który banki wpłacałyby kwartalne składki równe w skali roku maksymalnie 2 proc. wartości portfela kredytów walutowych. Według Urzędu KNF przy takim maksymalnym obciążeniu koszt dla sektora w pierwszym roku wyniósłby 2,8 mld zł. Ale składka mogłaby być też ustalona na niższym poziomie i wtedy koszty byłyby mniejsze (wcześniejsze pomysły wiązałyby się dla banków z wydatkami idącymi nawet w dziesiątki miliardów).

Zgodnie z nowym projektem nawet w wariancie maksymalnym z pomocy skorzystałoby stosunkowo niewielu kredytobiorców. Z opinii UKNF do projektu ustawy wynika, że portfel kredytów walutowych po roku zmniejszyłby się o  14 mld zł, ale równocześnie przybyłoby hipotek złotowych na kwotę 11,2 mld zł. Umorzenia stanowiłoby mniej więcej 20 proc. przewalutowywanych kredytów, co oznacza, że średnio dokonywane byłyby po kursie w okolicach 3 zł za franka. Zmiana waluty dotyczyłaby więc niewielkiej części kredytów (nominalna wartość hipotek walutowych to ok. 150 mld zł), a przy tym klienci banków musieliby wziąć na siebie niemałą część poniesionej straty na różnicach kursowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.