Po wizycie rzeczoznawcy towarzystwo ubezpieczeniowe zaproponowało mi gotówkę lub naprawę w jednym z wyznaczonych warsztatów. Zdecydowałem się na to drugie. Współpracująca z ubezpieczycielem sieć naprawcza skierowała mnie do zakładu na warszawskim Bemowie.
W korku na A2, między Warszawą a Łodzią, jadący za mną kierowca nie zahamował w porę i uderzył w tył mojego subaru. Ponieważ, jak to w korku, odległości między samochodami były nieduże, więc subaru zatrzymało się na stojącej przed nim skodzie. Na szczęście prędkości też nie były duże, więc samochód wyszedł ze stłuczki z lekko uszkodzonymi zderzakami. Na tyle lekko, że rzeczoznawca przysłany przez towarzystwo ubezpieczeniowe, w którym sprawca kolizji miał wykupioną polisę, uznał, że wystarczy je polakierować. Koszt naprawy wycenił na nieco ponad 1,8 tys. zł.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.