Prawniczka, która postanowiła dochodzić na drodze sądowej zapłaty od byłej już klientki, naruszyła zasady etyki – uznał Sąd Najwyższy, podtrzymując ustalenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury.
Obwiniona – adwokat z Białegostoku – reprezentowała klientkę (zresztą swoją koleżankę z lat szkolnych) w sprawie spadkowej. Po przegranej w pierwszej instancji klientka wypowiedziała pełnomocnictwo, a następnie sama wniosła apelację i wygrała. Adwokat wystawiła fakturę na kwotę 14 tys. zł, co stanowiło 5 proc. uzyskanej kwoty, zgodnie z podpisaną umową. Po bezskutecznym wezwaniu do zapłaty, skierowała sprawę na drogę sądową. Powództwo zostało jednak oddalone, gdyż sąd uznał, że kwota, którą otrzymała wcześniej pełnomocnik, była wystarczająca jako wynagrodzenie reprezentacji w pierwszej instancji (była to kwota zbliżona do stawek za reprezentację z urzędu).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.