Mamy obowiązek udzielania pomocy ofiarom wypadków

wypadek przy pracy
Po ustaniu zagrożenia należy się upewnić, czy nikt z naszych bliskich nie ucierpiał i czy nie potrzebuje pomocy. ShutterStock
16 grudnia 2015

Niedawne zamachy w Paryżu skłoniły mnie do zastanowienia, jak się zachować, gdy staniemy się przypadkowymi świadkami, albo – nie daj Boże – weźmiemy udział jako pokrzywdzeni w jakimś niebezpiecznym zdarzeniu, wypadku masowym. Refleksja naszła mnie w związku z odległymi zamachami, ale przecież coś takiego może się stać i u nas. Poza tym zdarzają się jeszcze powodzie, pożary, katastrofy budowlane – każdy z nas powinien być przygotowany na taką okoliczność. Jak się do tego zabrać – zastanawia się czytelniczka.

2405335-i02-2015-244-00700020a.jpg
Krzysztof Suszek, przewodniczący rady fundacji Misja Medyczna

To prawda, że chociaż nasz kraj wolny jest na razie od zamachów terrorystycznych, katastrofy się zdarzają. Najbardziej spektakularnymi wydarzeniami w ostatnim dziesięcioleciu były zawalenie się hali podczas międzynarodowej wystawy gołębi w 2006 roku (zginęło 65 osób), pożar hotelu socjalnego w Kamieniu Pomorskim w 2009 roku (śmierć poniosły 23 osoby), powódź z 2010 roku (zginęło 25 osób) i katastrofa kolejowa pod Szczekocinami z 2012 roku (zginęło 16 osób). W mijającym roku szerokie poruszenie wywołała – choć była zdarzeniem na znacznie mniejszą skalę – śmierć studentów w Bydgoszczy spowodowana wybuchem paniki podczas imprezy otrzęsinowej. W każdym z wymienionych przypadków rannych i poszkodowanych było wielokrotnie więcej. Świadkiem takiego zdarzenia może być praktycznie każdy z nas.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.