Prawie połowa wniosków o przekazanie sprawy innemu sądowi ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości jest naciągana – wskazują statystyki.
Skrót artykułu
Niechęć przed osądzaniem lokalnego polityka, byłego prokuratora czy nawet męża pani sprzątającej w gmachu danego sądu nie jest wystarczającą motywacją, która uzasadniałaby wniosek o przekazanie sprawy innemu sądowi.
I choć Sąd Najwyższy od lat w swych orzeczeniach przypomina, że możliwość skorzystania z art. 37 kodeksu postępowania karnego zarezerwowana jest dla szczególnych sytuacji, nadal musi pochylać się nad wnioskami, które nie zasługują na uwzględnienie.
Pozostało 97% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.