Użycie symbolu Solidarności w czasie czarnego protestu nie było naruszeniem prawa

"Czarny protest" przed domem Jarosława Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu
Władze związku zwróciły uwagę, że należący do niego znak pojawiał się także w internecie wraz z zachętą do wzięcia udziału w czarnym proteściePAP / Rafał Guz
17 października 2016

Osoby biorące udział w czarnym proteście nie mogły naruszyć praw do słynnego logo z prostego powodu. Znak towarowy jest chroniony wyłącznie w obrocie gospodarczym.

Użycie symbolu Solidarności podczas czarnego protestu wywołało oburzenie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” i skończyło się złożeniem przez nią zawiadomienia do prokuratury. Ta wszczęła czynności sprawdzające, co z kolei wzburzyło protestujących. W internetowej akcji tysiące kobiet zadeklarowało, że to one zorganizowały manifestację. W końcu głos zabrał Jerzy Janiszewski, autor słynnego logo, sprzeciwiając się ściganiu kobiet, które je wykorzystały.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.