Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezesi zaczęli porządki w sądach. Wymiar sprawiedliwości nadrabia zaległości po sędziach, którzy wstrzymali się od orzekania

prawo, sąd
Zdaniem sędziów nie powinno się ich karać za błędy ministra i jego zastępcówShutterStock
4 lutego 2014

Odmowa udzielenia urlopu, nakaz zwiększenia liczby wokand, wskazywanie terminów, do których zaległości mają zniknąć. To sposób na nadrobienie czasu, w którym sędziowie nie orzekali

1656310-nadzor-nad-dzialalnoscia-administracyjna.jpg
Nadzór nad działalnością administracyjną sądów

Po uchwale pełnego składu Sądu Najwyższego, który naprawił błędy, jakie podczas reorganizacji sądów popełnił ówczesny minister sprawiedliwości Jarosław Gowin (sygn. akt BSA-4110-4/13), sędziowie wadliwie przeniesieni wrócili do orzekania. Dla ich szefów to jednak za mało. Obawiając się o wyniki statystyczne, postanowili – w ramach nadzoru administracyjnego – przykręcić śrubę niepokornym sędziom. Chcąc szybko zlikwidować zaległości spowodowane tym, że sędziowie nie orzekali w okresie od października zeszłego do stycznia br., zaczęły pojawiać się zarządzenia nadzorcze, które – zdaniem części z nich – mogą wkraczać w sferę niezawisłości sędziowskiej.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.