NIK pod rządami Kwiatkowskiego kontrolowała elektroniczny dozór. Jego zwolennikiem był Kwiatkowski

Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski Newspix / MATEUSZ TRZUSKOWSKICYFRASPORT
21 września 2015

Najwyższa Izba Kontroli pod rządami prezesa Krzysztofa Kwiatkowskiego badała wdrożenie i eksploatację Systemu Dozoru Elektronicznego, którego zwolennikiem był minister sprawiedliwości – Krzysztof Kwiatkowski. Wątpliwości co do dochowania standardów ma w tej sprawie Marcin Puźniak, który uważnie przeczytał raport NIK z 2014 r. Jest on zwieńczony pozytywną oceną, chociaż kontrolerzy wykryli nieprawidłowości związane z zawarciem przez ministerstwo dodatkowych umów z wykonawcą systemu, Comp SA: umowy zawarto z wolnej ręki w grudniu 2011 i styczniu 2012 r. (na okres do września 2014 r.). Ich łączna wartość to blisko 7,5 mln zł.

– Kontrola wdrażania systemu SDE to także, a może nawet przede wszystkim, ocena wydatków pod kątem gospodarności i ich celowości – twierdzi Marcin Puźniak, który zwrócił się do izby o wyjaśnienia w tej sprawie.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.