Strasburg w obronie linkujących wydawców. Wklejenie linku nie jest równoznaczne z rozpowszechnianiem treści

domena, internet
Wydawca www.444.hu wniósł skargę do trybunału w StrasburguShutterStock
5 grudnia 2018

Popularna węgierska strona newsowa www.444.hu opublikowała pięć lat temu artykuł o antyromskim incydencie. Dziennikarz opisał, jak grupa pijanych kibiców piłkarskich wykrzykiwała pod adresem romskich uczniów rasistowskie wyzwiska. Artykuł zawierał link do wywiadu na YouTubie z liderem tej mniejszości, który powiedział, że atak był dziełem członków Jobbiku. Wideo zamieściło potem jeszcze kilka innych serwisów internetowych.

W odpowiedzi partia złożyła pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko liderowi mniejszości romskiej i wydawcom portali. Nie podobało jej się, że nazwą „Jobbik” posłużono się do opisu kibiców. Sąd I instancji zgodził się, że wypowiedź Roma stworzyła wrażenie, że partia była uwikłana w incydent rasistowski. W efekcie uznał wydawcę portalu, który jako pierwszy opublikował link do wywiadu, odpowiedzialnym za naruszenie dóbr osobistych Jobbiku, nakazując opublikowanie sentencji wyroku oraz usunięcie spornego odnośnika do wideo na YouTubie. Rozstrzygnięcie potwierdził węgierski Sąd Najwyższy.

Pozostało 65% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.