Guza: Prawo w dżungli

Łukasz Guza
Łukasz GuzaDGP / Wojtek Górski
24 lutego 2015

Zwalniani pracownicy rezygnują z walki o etat albo odszkodowanie przed sądem. Tak jednoznacznie wynika ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości. Na tym jednak jednoznaczność w omawianej kwestii się kończy.

Dalej już tylko ambiwalencja. Niby dobrze, że zwalniani przestają automatycznie – pod wpływem gwałtownych emocji – przypisywać pracodawcom jak najgorsze intencje. Niby dobrze, że na wokandę nie trafiają sprawy pieniaczy, którzy byłego szefa oskarżają nie tylko o bezprawne zakończenie zatrudnienia, lecz przy okazji także o niepłacenie za nadgodziny, mobbing i dyskryminację (w środowisku prawników nazywa się to pakietem zwalnianego). Rzec można wręcz, że stosunki pracy się cywilizują – firmy rzetelniej przykładają się do formułowania wypowiedzeń i zwalniają tylko wtedy, gdy mają pewność, że obronią się przed sądem. A podwładni nie biegną z pozwem do sądu w tym samym dniu, w którym wręczono im wypowiedzenie.

Pozostało 43% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.