Osoby, którym zatrzymano prawo jazdy, mogą bezkarnie kłamać we wniosku o jego zwrot. Choć widnieje na nich specjalne ostrzeżenie o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń, to w rzeczywistości sąd nie może za to skazać. Powód? Urzędy nie mają ustawowego upoważnienia do odbierania przyrzeczenia – uznał Sąd Okręgowy w Częstochowie.
Sprawa dotyczyła pirata drogowego, wobec którego sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 12 miesięcy. Wcześniej jednak prezydent miasta cofnął mu uprawnienia do prowadzenia pojazdów, w rzeczywistości więc w chwili orzeczenia już ich nie posiadał. Niezrażony tym mężczyzna po upływie terminu orzeczonego zakazu złożył wniosek o zwrot prawa jazdy. W stosownej rubryce opatrzonej adnotacją o tym, że został uprzedzony o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, oświadczył, że nie zostało mu cofnięte uprawnienie do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mówiąc wprost – skłamał. Prawo jazdy otrzymał z powrotem, ale po niedługim czasie podczas kontroli drogowej wyszło na jaw, że cofnięto mu uprawnienia. Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał więc mężczyznę za złożenie fałszywego oświadczenia na wniosku o zwrot prawa jazdy na cztery miesiące pozbawienia wolności oraz za prowadzenie samochodu bez uprawnień na trzy miesiące. Wykonanie kary warunkowo zawieszono.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.