Ogłoszenie orzeczenia – rzecz święta. Jeżeli sędzia o tym zapomina, grozi mu postępowanie dyscyplinarne. Naraża bowiem w ten sposób na szwank wizerunek wymiaru sprawiedliwości – orzekł Sąd Najwyższy.
Sędzia sądu rejonowego rozpoznawała wniosek o umorzenie postępowania. W posiedzeniu brali udział: oskarżyciel posiłkowy, jego pełnomocnik, oskarżony i jego obrońca. Po zakończeniu posiedzenia o godz. 14.26 sędzia poinformowała, że z uwagi na inne czynności służbowe orzeczenie ogłosi o godz. 16.00. Jeszcze o godz. 15.30 protokolantka sprawdzała, czy na ogłoszenie czekają uczestnicy, nikogo jednak już nie było, więc opuściła budynek sądu. Następnie pod salę przyszedł oskarżyciel posiłkowy, o czym sędzia nie została poinformowana. O godz. 15.59 udał się do sekretariatu wydziału, gdzie dowiedział się, że sędzia wyszła już z pracy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)