Tajemnica dyplomatyczna nie ochroni dysydentów

8 maja 2014

Definicja tajemnicy dyplomatycznej jest zbyt szeroka. Może przez to naruszać konstytucyjne prawo dostępu do informacji publicznej. To z kolei doprowadzi do obniżenia poziomu kontroli społecznej nad wykonywaniem obowiązków władzy publicznej w zakresie członkostwa Polski w UE oraz spraw zagranicznych. Takie zarzuty stawia Helsińska Fundacja Praw Człowieka projektowi nowelizacji ustawy o służbie zagranicznej.

Pomysłodawcą nowych przypisów jest resort spraw zagranicznych. Proponuje w nich m.in. wprowadzenie nowej tajemnicy ustawowo chronionej – tajemnicy dyplomatycznej. Miałyby ją stanowić informacje dotyczące spraw zagranicznych lub członkostwa w UE, których udostępnienie podmiotom niewykonującym zadań publicznych mogłoby osłabiać pozycję negocjacyjną lub procesową Polski lub w inny sposób osłabiać ochronę interesów naszego kraju lub Polaków za granicą. Chodziłoby więc np. o projekty umów międzynarodowych, stanowiska, instrukcje, sprawozdania i analizy sporządzone na zlecenie Polski w trakcie negocjacji międzynarodowych czy w ramach procesów przed sądami lub trybunałami.

Pozostało 62% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.