Im dłużej zajmuję się prokuraturą, tym mniej rozumiem. Zwykła logika zawodzi. Pyta mnie niedawno pewien prokurator: czy wiem, jaka jest w prokuraturze najlepsza droga do problemów, może nawet postępowania dyscyplinarnego? Pewnie, że wiem! Palnęłam coś mądrego o deliktach dyscyplinarnych, o oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa, o uchybieniu godności urzędu prokuratorskiego. Czyli mniej więcej o wszystkim, o czym naczytałam się niezdrowo kiedyś na studiach.
Usłyszałam w odpowiedzi głuchy śmiech. – Nie! Najprostszą drogą do problemów jest zaangażowanie się w sprawę. Myślenie. Zagłębianie się. Sprawdzanie powiązań czy szukanie sprawstwa kierowniczego – skorygował mnie rozmówca.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.