"Ława przysięgłych w Polsce się nie sprawdzi"

Tomasz Gaj, adwokat, partner Kancelarii Remin - Gaj Rechtsanwälte z siedzibą w Wiedniu
Tomasz Gaj, adwokat, partner Kancelarii Remin - Gaj Rechtsanwälte z siedzibą w Wiedniu Fot. Magdalena JodłowskaDGP
31 marca 2009

Rozmawiamy z TOMASZEM GAJEM, adwokatem - W Austrii najpoważniejsi przestępcy sądzeni są przez Sąd Przysięgłych. Zasiadają w nim osoby, które nie mają wykształcenia prawniczego. Instytucja ta nie sprawdza się jednak w Austrii i nie sprawdziłaby się także w Polsce.

● Jaką rolę podczas orzekania w austriackich procesach ma werdykt ławy przysięgłych? Czy jest on niepodważalny?

- Sąd przysięgłych jest właściwy do rozstrzygania spraw o najwyższym ciężarze gatunkowym. Czyn musi być zagrożony karą co najmniej pięciu lat, przy czym górna granica zagrożenia karą musi przekraczać dziesięć lat pozbawienia wolności. Od wyroku sądu przysięgłych można wnieść środek odwoławczy do Sądu Najwyższego w postaci skargi na nieważność postępowania, jak również do Wyższego Sądu Krajowego w postaci apelacji, która podważa się wysokość zasądzonej kary. Ponieważ w kwestii dokonania czynu i winy sprawcy rozstrzygają wyłącznie sędziowie przysięgli, to wyrok Sądu Przysięgłych nie zawiera uzasadnienia. Tym samym praktycznie niemożliwe jest podważenie takiego wyroku. Dopiero gdy rozstrzygnięcie Sędziów Przysięgłych byłoby absurdalne, to sędzia zawodowy przewodniczący obradom Sądu Przysięgłych ma możliwość uchylenia wyroku i przeprowadzenia ponownego postępowania dowodowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.