Na skutek uchylenia immunitetu sędziemu Tulei kilkadziesiąt spraw musi zacząć się od początku

Sędzia Piotr Gąciarek nie ma wątpliwości co do tego, że sędzia Tuleya musiał stracić immunitet i zostać odsunięty od spraw, gdyż jest sędzią niewygodnym dla rządzących i którego politycy po prostu się boją.
Igor Tuleya sędziaPAP / Mateusz Marek
23 listopada 2020

Na skutek uchylenia immunitetu sędziemu Igorowi Tulei kilkadziesiąt spraw, w większości skomplikowanych, wielotomowych, musi zacząć się od początku. A to oznacza, że na sprawiedliwość trzeba będzie czekać kilka lat dłużej.

Największe wrażenie robi sprawa, którą sędzia Tuleya, już po wydaniu w środę przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego uchwały uchylającej mu immunitet, chciał nadal prowadzić. Władze Sądu Okręgowego w Warszawie uniemożliwiły mu to, zdejmując ją z wokandy. Dotyczy ona działalności zorganizowanej grupy przestępczej oraz oszustwa. W sprawie tej, jak twierdzą nasze źródła, jest 10 oskarżonych oraz 38 oskarżycieli posiłkowych. Liczy ona 48 tomów akt. Sprawa była na końcowym etapie, gdyż sądowi udało się już przesłuchać ok. 250 świadków spośród 316 powołanych. Teraz jednak postępowanie będzie musiało ruszyć od nowa.

Pozostało 88% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.