Od paru lat na zgromadzeniach izby warszawskiej co najmniej parę osób stwierdza, że się wstydzi lub jest zażenowana. Chociaż jestem w stanie zrozumieć motywy, to jednak chciałbym z całą mocą powiedzieć, że w moim przypadku jest wręcz przeciwnie. Dziś przepełnia mnie duma. Choć brzmi to może paradoksalnie, dziś bardziej niż kiedykolwiek jestem dumny, że mam zaszczyt stanowić część stołecznej palestry - pisze adw. Łukasz Supera.
W zeszłym tygodniu miało miejsce bardzo ciekawe zjawisko. Nie chodzi mi jednak o zaćmienie, przynajmniej nie słońca. Mam na myśli wydarzenie w skali co prawda mikro, ale również intrygujące. 21 marca 2015 r. odbyło się zwyczajne – już tylko z nazwy – zgromadzenie adwokackiej izby warszawskiej. Na zgromadzeniu dowiedzieliśmy się, że sześciu członków, czyli znakomita większość odpowiedzialnej za kontrolę finansów komisji rewizyjnej izby, złożyło dymisję. Przewodnicząca zgromadzenia na początku uprzejmie odmówiła podania motywów tych dymisji, z sobie znanych powodów. Zmieniła diametralnie zdanie, kiedy w głosowaniu zażądała tej informacji olbrzymia większość przybyłych.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
