Sądy dyscyplinarne nie są od liczenia godzin wykładowych

Radosław Baszuk
Radosław Baszuk, adwokat wiceprezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury Media
27 marca 2015

Dyscyplinarne egzekwowanie ustawowego obowiązku szkolenia w wypadku czterdziestotysięcznej grupy adwokatów i radców prawnych będzie w praktyce niemożliwe. Doprowadzi do sparaliżowania sądownictwa dyscyplinarnego albo jego deprecjacji - pisze adw. Radosław Baszuk.

W wyroku z 6 listopada 2014 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że kreowanie mocą aktu prawa wewnętrznego samorządu zawodowego, obowiązku radcy prawnego brania udziału w szkoleniach zawodowych, jako pozbawione wyraźniej i bezwzględnie wymaganej podstawy kompetencyjnej, nie stanowi podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej. W ocenie SN samorządy zawodowe skupiające osoby wykonujące zawody zaufania publicznego uprawnione są do podejmowania uchwał o charakterze normatywnym, nakładających na nie określone obowiązki, ale niezbędna jest do tego wyraźna podstawa kompetencyjna zawarta w ustawie. W konsekwencji Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone kasacją orzeczenie oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie sądu I instancji i uniewinnił obwinioną radcę prawnego.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.