Autopromocja

Wyrok na chuligana z Marszu Niepodległości: sędzia nie kierował się osobistymi pobudkami

Marsz Niepodległości
Marsz NiepodległościGazetaPrawna.pl / Maciej Suchorabski
15 listopada 2013

Chuligani popsuli święto wszystkim, a nie tylko sędziemu wydającemu wyrok. Nie można mu więc przypisać osobistych motywów podczas wymierzanie kary.

Wyrok trzech miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności za słowne znieważenie policjanta zaskoczył surowością, ale więcej się mówi o uzasadnieniu decyzji sądu, niż jej treści. Sądzony w trybie przyspieszonym 29-letni Mariusz Z. został skazany za wykrzyczenie w kierunku policjanta „Ty k..., psie je... Ja jestem patriotą, a ty kim jesteś?” i pokazanie obraźliwego gestu (środkowym palcem). Marek Krysztofiuk, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie tłumaczył, że kary grzywny czy ograniczenia wolności w zawieszeniu rodzą wrażenie przyzwolenia na tego typu zachowania.

Osobiste odniesienie to nie osobiste motywy

Jednak pouczając oskarżonego, czym tak naprawdę jest patriotyzm mówił: „W ocenie sądu oskarżony nie tylko zaatakował państwo polskie, ale wszystkich jego obywateli. M.in. sąd, który chciał obchodzić to święto w spokoju”. Od razu pojawiło się pytanie, czy w takim razie sędzia nie kierował się osobistymi pobudkami, wymierzając karę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.