Polscy urzędnicy nie chcą sięgać po procedury, które pozwoliłyby na kupowanie nowoczesnych technologii. Ich wykorzystanie jest ośmiokrotnie mniejsze od średniej w krajach Unii Europejskiej.
Kupując żelazko czy robot kuchenny, zazwyczaj po prostu idziemy do sklepu i wybieramy, co nam się podoba i na co nas stać. Wybierając piec do ogrzewania domu, zasięgniemy już jednak rady specjalistów, gdyż może się okazać, że zaproponują nam oni technologię grzewczą, o której zwyczajnie nie mamy pojęcia.
Niestety zasada ta nie obowiązuje przy zakupach publicznych. Chociaż dla bardziej skomplikowanych zamówień przewidziano specjalne tryby: negocjacje z ogłoszeniem i przede wszystkim dialog konkurencyjny. Urzędnicy prawie z nich nie korzystają. A właśnie one pozwoliłyby im przed podjęciem decyzji zorientować się, jakie rozwiązania może im zaoferować rynek.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.