Prowadzę firmę usługową. Stawiałem nasze służbowe auta na zaniedbanym terenie, który był przygotowywany wcześniej pod inwestycję, ale do budowy nie doszło. Niedawno otrzymałem wyrok nakazowy za niszczenie zieleni miejskiej, a konkretnie trawnika. Sprawę w sądzie przeciwko mnie zainicjowano po interwencjach straży miejskiej. Według mnie – niesłusznie, bo na spornym terenie miejskiej zieleni nie ma. Obecnie czekam na rozprawę. Jak mogę się wybronić?
Szanse na uniknięcie kary są. Wydaje się, że przedsiębiorca powinien przede wszystkim w ramach swojej obrony próbować dowieść, że nie może być mowy o niszczeniu zieleni miejskiej, skoro opisywanego miejsca stawiania aut nie sposób uznać za teren zieleni.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.