Mandat za jazdę po parkingu bez pasów i świateł

Mandat, policja
Odrębne przepisy obowiązują w „strefie zamieszkania”.ShutterStock
4 lutego 2015

Pani Halina skończyła cotygodniowe zakupy w hipermarkecie. Zapakowała torby do samochodu i ruszyła. Już w drodze, ale jeszcze z parkingu zadzwoniła do syna, by czekał przed domem i pomógł jej wnieść torby. Samochód ledwie się toczył, ale i tak zatrzymał go policjant... Dlaczego? Pani Halina nie włączyła świateł, nie zapięła pasów, w dodatku rozmawiała przez komórkę, prowadząc. Policjant skasował ją za trzy przewinienia, dołożył jeszcze punkty karne. – A ja przecież nic złego nie zrobiłam, jechałam tylko po parkingu – tłumaczy kobieta

Niestety, pani Halina nie ma racji: duże parkingi przed hipermarketami są oznaczone specjalnymi znakami drogowymi jako „strefy ruchu”. A w strefach ruchu obowiązują wszystkie przepisy kodeksu drogowego – w tym nakaz zapinania pasów, jazdy z włączonymi światłami mijania i zakaz rozmawiania przez telefon podczas prowadzenia pojazdu. I nie ma znaczenia, że pani Halina jechała wolno – na parkingu położonym w terenie zabudowanym obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę – ktoś inny mógł jechać szybciej, więc ona musi na niego uważać.

Pozostało 74% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.