W trakcie obrad I Kongresu Pracowników Sądów (chodzi o status urzędników sądowych, a nie sędziów), odbywającego się w zeszłym tygodniu, nie opuszczała mnie przykra refleksja, że tzw. ogólna działalność deregulacyjna Ministerstwa Sprawiedliwości odbywa się ze szkodą dla podstawowych problemów sądownictwa.
A rzecz jest niebagatelna, bo sądy są instytucjami, których w demokratycznym państwie prawa nie sposób przecenić. Jeśli działają szybko i sprawnie, to gospodarka otrzymuje dodatkowy impuls do rozwoju. Jeśli zaś Temida jest nierychliwa, to nawet uniwersytecki profesor postara się wykonywanie swoich zobowiązań maksymalnie opóźnić. Tym sposobem życie gospodarcze musi wyhamowywać.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.