Jawność wyjęta spod prawa, czyli zarządzenia prezesów sądów ważniejsze niż konstytucja

W 2020 r. sięgnęliśmy po wiele nietypowych (i nierzadko niedoskonałych) środków, aby chronić nasze zdrowie i życie
prawoShutterStock
13 maja 2020

Od kilku tygodni w sądach odbywa się wyraźnie mniej rozpraw. Nie oznacza to jednak, iż nie ma ich wcale. Co ciekawe, nawet jeśli są one jawne, publiczność nie może w nich uczestniczyć. Niemożność ta nie wynika jednak z żadnej ustawy, ale z wewnętrznych zarządzeń prezesów i dyrektorów poszczególnych sądów.

I tak np. ze strony internetowej Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu można się dowiedzieć, iż zgodnie z zarządzeniem prezesa tego sądu z 12 marca 2020 r. „do Sądu mogą wejść wyłącznie osoby wezwane lub zawiadomione o terminie rozprawy”. Na stronie internetowej Sądu Okręgowego w Krakowie widnieje natomiast „komunikat” prezesa tego sądu, iż „osoby wezwane w sprawach wymienionych w wykazie będą mogły wejść na teren sądu za okazaniem stosownego wezwania/zawiadomienia”.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.